Disney, Epic Games i inni rezygnują z reklam na YouTube

Disney, Epic Games i inni rezygnują z reklam na YouTube

Algorytmy YouTube'a nigdy nie były wzorcowe pod względem dopasowywania materiałów reklamowych do odbiorców. Tym razem platforma naraziła się dużym reklamodawcom, takim jak Disney, Nestle oraz Epic Games.


Jeszcze nie tak dawno temu pisaliśmy, że gigant rynku reklamowego powrócił do serwisu należącego do Google, dając mu tym samym kolejną szansę po fali kontrowersji. Na przełomie 2016 i 2017 roku platforma nie cieszyła się dobrą renomą, a to za sprawą wyświetlania reklam przy filmach o drastycznym, brutalnym i rasistowskim zabarwieniu. Wszystko jednak zdawało się wracać do normy i dawało nadzieję na lepszą przyszłość. Niestety, jak wynika z najnowszych doniesień, entuzjazm był przedwczesny.



Obecnie mamy do czynienia z podobnymi, ale równie skandalicznymi incydentami. Jak się okazało, grupa użytkowników wykorzystuje algorytm YouTube’a do przekierowywania innych odbiorców z nieszkodliwych filmów do materiałów, które zawierały przejaw wykorzystywania dzieci.

Oto wypowiedź rzecznika YouTube w tej sprawie:
Podjęto natychmiastowe działania polegające na usuwaniu kont i kanałów. Zgłosiliśmy nielegalne treści władzom i wyłączyliśmy możliwość publikowania komentarzy pod kontrowersyjnymi filmami.

YouTuber MattsWhatItIs pokazał też, że w sekcji komentarzy pod filmami dla dzieci pedofile poznają się ze sobą, a czasem dzielą nawet linkami z niepokojącą zawartością. W produkcjach pozornie niewinnych, dotyczących gimnastyki czy dnia na basenie przeważają komentarze wyrażające alarmujące zainteresowanie nieletnimi.



Wielu ludzi uważa, że mamy do czynienia z "Adpocalypse 2". Koncerny Nestle i Epic Games niezwłocznie zawiesiły publikowanie reklam w serwisie. W ich ślady poszli m.in. Disney czy McDonald's. Nikt z nich nie chce być bowiem kojarzony z wymienionymi treściami - a tak się niestety dzieje przez wyświetlane reklamy przed filmem lub w jego trakcie.