Dlaczego Dem dostał zakaz używania swojego imienia i nazwiska?

Dlaczego Dem dostał zakaz używania swojego imienia i nazwiska?

Rozpoznawalność w internecie niesie za sobą zarówno szereg blasków jak i cieni. Przekonał się o tym Jakub "Dem" Dębski, który na swoim Twitterze zamieścił screeny rozmowy, jaką odbył już jakiś czas temu z innym Jakubem Dębskim. O co konkretnie chodziło?


Sytuacja ta miała miejsce jesienią 2011 roku, ale twórca dopiero ostatnio podzielił się nią publicznie. Do Dema napisał wtedy inny Jakub Dębski z prośbą, by swoje prace w internecie - wtedy głównie komiksy - podpisywał raczej swoim pseudonimem niż prawdziwymi danymi. Jako powód podawał, że zbieżność imienia i nazwiska i częste mylenie go z Demem godzą w jego dobre imię.

Dem odpisał oczywiście, że nie zamierza rezygnować z podpisywania swoich prac imiennie, głównie dlatego, żeby potencjalni klienci (Dem posiadał już wtedy swój sklep internetowy) widzieli z kim mają do czynienia. Zaznaczył również fakt, że najzwyczajniej ma prawo korzystać ze swoich danych.

W odpowiedzi zainteresowany odpisał, że zabieg taki miałby być niezgodny z ówcześnie panującym prawem. Całą rozmowę możecie przeczytać na zdjęciach poniżej.



Chociaż sprawa z boku wydaje się bardzo groteskowa, to pokazuje z jakimi problemami muszą borykać się często osoby rozpoznawalne. Jest to jedynie przykład, bo często chodzi o rzeczy znacznie poważniejsze. Sprawa nie znalazła jednak swojego finału w sądzie. Mamy 2018 rok i prace Dema nadal podpisywane są często również jako Jakub Dębski lub K. Dębski i bardzo wątpliwe, by kiedykolwiek ktokolwiek mógł mu tego zakazać.

Piotr Gołaś

Student administracji, fan Królewskich, miłośnik uniwersum Tolkiena, Gwiezdnych Wojen, muzyki z lat '80 oraz gier - szczególnie tych z klasycznego NES-a. W wolnym czasie lubi napisać tekst z dowolnej dziedziny szeroko rozumianej popkultury.