Dakann dla APYnews:

Dakann dla APYnews: "YouTuberzy myślą tylko o hajsie i nie da się z nimi o niczym innym pogadać" [WYWIAD]

Dakann nie szczędzi gorzkich słów na temat aktualnej kondycji polskiego YouTube'a oraz jego twórców. W szczerym wywiadzie dla APYnews Dakann używa mocnych, nie tylko niecenzuralnych, ale i kontrowersyjnych słów – uprzedzamy! Mówi on o tym, dlaczego polski YouTube nadaje się do wyrzucenia na śmietnik i kiedy się to stanie. Dakann mówi też o sobie, przyznając się do komercjalizacji własnego vloga. Ten kto go zna, wie doskonale, że nagrywał filmy na YouTube'a jeszcze zanim YouTube w ogóle zaistniał - wtedy, gdy filmy można było przekazywać sobie tylko na płytach CD. Pomimo młodego wieku, można go już nazwać dinozaurem YouTube'a, który podczas swojej wieloletniej działalności w tym serwisie, zdążył poznać jego najczarniejsze zakamarki.




Grzegorz Majchrzak: B. J. Armstrong powiedział, że kiedy był młody, to wszyscy wmawiali mu, że jest debilem, idiotą. W efekcie uznał, że jest tym debilem i z takim podejściem odniósł wielki sukces z zespołem Green Day. W pewnym sensie ta sytuacja pasuje do Ciebie. Zresztą sam przyznałeś w rozmowie z Włodkiem Markowiczem, że byłeś "megafonem lamusów".

Grzegorz "Dakann" Barański: Zgadzam się, taka prawda. To w miarę podobna sytuacja, bo przez czasy szkolne raczej byłem miażdżony przez nauczycieli, chociaż zawsze starali się mi wmówić, że mimo wszystko jestem wyjątkowy, że jakbym chciał, to bym się dużo uczył, że dużo bym wtedy osiągnął, ale nie chcę tego robić i tak dalej. Nie znoszę, kiedy wiedza jest wciskana na siłę, kiedy uczę się czegoś, co mnie nie interesuje, więc niestety zawsze się to odbijało na stopniach, które dostawałem i przechodzenie przez te ścieżki szkolne było naprawdę ciężkie.

Jednak zmieniłeś się. Nawet zacząłeś czytać klasyczną literaturę. Doceniłeś to, czym w liceum pogardzałeś.

Otóż to, stwierdziłem, że jednak nie mogę odrzucać wszystkiego, co było mi podane na talerzu. Więc choćby klasyczna literatura jako lektura mnie zainteresowała, bo warto ją znać i o niej wiedzieć, to ja przez swoją niechęć szkolną tak naprawdę część rzeczy straciłem z własnej niewiedzy i głupoty. Niestety. Stwierdziłem więc, że już jako dorosły człowiek mogę w swoim tempie i ze swoim podejściem do życia oraz świata sobie to teraz nadrobić.

Wygląda więc na to, że Dakann ogólnie dorósł. Na przykład Gruby Vlog trochę się zmienił, uspokoił, został uporządkowany.

Trochę tak. Mówiąc już całkowicie wprost: to bardziej wynika z podejścia do kanału, żeby go lepiej po prostu spieniężyć, mówiąc dosłownie. Gruby Vlog i tak był troszeczkę szalony, robiony przez takiego poj***sa. Teraz po prostu uspokoiłem swój image, żeby po prostu zainteresować reklamodawców, by nie padały tak często przekleństwa i tak dalej i tak dalej. To jest wynik raczej chłodnej kalkulacji, żeby się to opłacało.

A czy to, że zostałeś ojcem, zmieniło Twoje podejście do twórczości?

Szczerze to nie. Póki co nie wpływa. Dziecko nie ogląda tego, co ja robię. To mnie jakoś niespecjalnie interesuje, kiedy dziecko będzie chciało obejrzeć, to obejrzy.

Mówisz wprost o tym, że nie zależy Ci na swoich widzach, swoim wizerunku i swoim kanale – oczywiście to jest pewne uproszczenie, ale czy jest w takim razie coś, na czym Ci zależy w internecie albo YouTubie?

Wiesz co, najbardziej zależy mi na tym, żeby ludzie oglądając treści w internecie po pierwsze dobrze się bawili i się nie ogłupiali. Na tym właściwie tylko mi zależy. To, że nie szanuję czy mam w pogardzie swoich widzów, to nie do końca tak. Po prostu nie lubię ludzi, którzy siedzą u mnie na kanale i cały czas pier***ą o tym, jaki jestem zje***ny.



Ja nie mam w sobie sam takiej ochoty, żeby oglądać i komentować ludzi, których nie lubię. Jeśli kogoś nie lubię, to po prostu go nie oglądam, albo się tą osobą nie interesuję. A widzowie są bardzo zmienni. Mam widzów w różnych kategoriach wiekowych, bo inny jest widz oglądający Ponki, a inny jest widz oglądający Czarne Owce. Nie powiem, który jest bardziej wartościowy, ale można się domyślać, bo inaczej rozmawia się z widzem, który ma 12 lat a inaczej z widzem, który ma 35.

Nawiązując do wspomnianych Ponków to trudno uwierzyć, że tak krytyczna postać, jak Dakann z chęcią zasiada do oglądania Ponków. Nie czujesz się źle z tym że tworzysz coś, czego sam nie chciałbyś oglądać?

Tworzę w większości rzeczy, których ja bym sam nie obejrzał i to nie tylko tego kanału się tyczy – no może poza Holocronem u mnie na kanale. Ja wiem, że Ponki dla wielu osób były w ogóle jakąś zdradą mojego contentu, mojej przeszłości, że zacząłem robić jakiś komercyjny shit. Ale nie ukrywajmy, że to jest mój największy komercyjny sukces, który zrobiłem w Internecie, więc też nie będę się wstydził za to, że współpracujemy z super markami. Mamy prawie 1 milion subów. Także za sukces nie będę przepraszał ani się go wstydził. A czy to jest jakiś inteligentny i wartościowy kontent? Trudno powiedzieć. To ma dawać po prostu zabawę i radość. Zawsze staram się przemycić tam jakieś intelektualne smaczki, czy jakieś nazwy, czy odniesiania do filmów albo nawiązania do popkultury i tak dalej. Kto to wyczai, to wyczai. A zatem to nie jest content najwyższych lotów, oczywiście, ale też robię wszystko, żeby nie ogłupić widza.



Nie sądzisz, że zbyt łatwo oceniasz i generalizujesz polskiego YouTube'a?

Jakbym miał wchodzić w taką złożoną analizę, to musiałbym usiąść i obejrzeć bardzo dużo kanałów, a tego mi się po prostu nie chce. Wiesz, ja zdaję sobie sprawę z tego, że moje słowa i komentarze mogą być krzywdzące czasami. Wrzucanie wszystkich do jednego worka, mówienie, że wszyscy są zje***ni i głupi, że YouTube polski jest do wyrzucenia, też wynika z tego, że ja spotykam się z tymi ludźmi. 80-90% polskich twórców jest strasznie przyje***ych umysłowo. Są oni ćpunami albo są po prostu zje***ni umysłowo, myślą tylko o hajsie i nie da się z nimi o niczym innym pogadać, tylko o kontraktach i pieniądzach.

Bardzo krytycznie na to wszystko spojrzałeś, więc czy nie miałbyś ochoty założyć czasem jakichś różowych okularów i nie widzieć tego całego syfu?

Chciałbym, tylko ja z drugiej strony nie lubię samemu sobie kłamać i patrzeć na zakłamaną rzeczywistość. Już wolę patrzeć na taką, jaka jest, chociaż jest często zepsuta, ale oczywiście są też bardzo fajne postaci i kanały, które mimo wszystko bardzo lubię i szanuję. Kiedy mam okazję, to gdzieś tam propsuję. Bardzo cenię sobie twórczość Izaka, którego uważam za jednego z najnormalniejszych twórców, których miałem okazję poznać. Jakieś tam jednostki oczywiście zawsze się znajdą.

Masz nadzieję albo wierzysz w jakąś metamorfozę polskiego YouTube'a? A może odpowiedniejszym słowem byłaby tutaj "rewolucja"?

Ja myślę, że może nie w tym albo przyszłym roku, ale może ze dwa lata ta cała bańka pęknie w końcu – i finansowa i wizerunkowa tych wszystkich YouTuberów. Bo póki co są strasznie duże pieniądze pchane w ludzi, którzy robią tak naprawdę gówno-content i to jest w ogóle niewarte tych pieniędzy. Myślę, że w końcu ktoś to zauważy, że w płaceniu ludziom po kilka, kilkanaście czasem tysięcy po to, żeby śpiewali piosenki typu "Je***ć Bastion", jest coś nie tak. Mam wrażenie, że bieguny się tutaj pozmieniają.



Czy zależałoby Ci w ogóle na tym, czy w swoim stylu – masz to w dupie?

No nie mam tego w dupie, bo wiesz, mimo wszystko czuję jakąś odpowiedzialność za to, co oglądają dzieciaki w necie. Ja dokładam do tego lepszą lub gorszą cegiełkę, dlatego współtworzę ten content, który oglądają i nie chcę, żeby ktoś potem, za 30 lat powiedział, że ja byłem w tej grupie ludzi, która przyczyniła się do tego, że całe pokolenie ludzi jest rozp***one umysłowo.

Czyli jesteś odpowiedzialnym twórcą?

Trudno powiedzieć, bo to zależy wszystko od kanału, na którym robię. Nigdy o tym nie rozmyślam za dużo, za to dużo myślę intuicyjnie. Trudno powiedzieć, czy jestem odpowiedzialny, ale raczej nie dałbym sobie zarzucić, że krzywdzę młode umysły. Raczej staram się zawsze wyciągać z nich własne myślenie – samodzielne i kreatywne. Chcę, żeby ludzie samemu myśleli, a nie myśleli tak, jak jest im to pokazywane przez inne kanały czy media.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.