Ataki DDOS na serwery Blizzarda!

Ataki DDOS na serwery Blizzarda!

Studio Blizzard Entertainment jest znane każdemu, kto chociaż przez chwilę zagłębił się w świat gier MMO, RTS, czy od jakiegoś czasu również MOBA oraz FPS. Nic więc dziwnego, że firma trafiająca do setek milionów graczy na całym świecie jest łakomym kąskiem dla hakerów.


Co jakiś czas serwery Blizzarda poddawane są zuchwałym atakom ze strony różnego rodzaju grup hakerskich, które w gruncie rzeczy nie wiadomo po co to robią. Może chcą uprzykrzyć życie Zamieci i graczom umilającym sobie czas w wolnych chwilach? Może kierują się chęcią szybkiego zarobku? Jedno jest pewne - takie ataki często się powtarzają, raz celem są serwery amerykańskiego giganta, które mają bardzo dobre zabezpieczenia, a innym razem atak skierowany jest na dostawców usług internetowych, co jest łatwiejsze do zrobienia, a daje podobny efekt.


Jeden z ostatnich dużych ataków miał miejsce w kwietniu tego roku i prawdopodobnie była to forma protestu przeciwko zamknięciu prywatnego, klasycznego serwera World of Warcraft o nazwie Nostralius, a przynajmniej takie pogłoski krążą po sieci. Oficjalnie nie wiadomo jednak czy te dwa zdarzenia miały ze sobą cokolwiek wspólnego.


Kolejny atak miał miejsce bardzo niedawno, bo w nocy z pierwszego na drugiego sierpnia i skierowany był właśnie na usługodawców internetowych. Skutkiem tych działań były rozłączenia z serwerami, wyrzucanie z meczów i innego tego typu problemy, przez co większość gier Blizzarda było całkowicie niegrywalnych.


Zerknijmy do Nexosa, jednego z największych, jeśli nie największego polskiego YouTubera zajmującego się produkcjami Blizzarda. Przedstawia on na czym polegają ataki DDOS, które są najczęstszym rodzajem działań hakerskich kierowanych na serwery wielkich firm jak i małych prywatnych właścicieli takich serwerów. Czym jest DDOS? To atak na system komputerowy lub usługę sieciową w celu uniemożliwienia działania poprzez zajęcie wszystkich wolnych zasobów, przeprowadzany równocześnie z wielu komputerów.


Działania hakerów trwały kilka dni i najbardziej poszkodowane zostały serwery amerykańskie, my w Europie prawie nie odczuliśmy efektów ataku.


Dobra wiadomość jest taka, że prawdopodobnie grupa DDOSerów została wyłapana. Co więcej, stali oni nie tylko za atakami na Blizzard, ale również na serwery Pokemon GO. Zostali złapani, ponieważ zadarli z niewłaściwymi osobami. Leakedsource zajmująca się przeszukiwaniem internetu i wyszukiwaniem danych dotarła do danych personalnych stojących za atakiem, a co za tym idzie - do ich prywatnych adresów.


Więcej usłyszycie bezpośrednio na filmie Nexosa:




Planowany był ponowny atak na Blizzarda podczas oficjalnej premiery World of Warcraft: Legion, która odbędzie się już 30 sierpnia. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do takiego zamieszania jakie miało miejsce podczas premiery dodatku Warlords od Draenor.


Co myślicie o tego typu atakach uprzykrzających życie firmom oraz graczom? Zgadzacie się ze zdaniem Nexosa? Myślicie, że premiera Legionu nadal jest zagrożona atakiem? Dajcie znać w komentarzach.


Jakub Romanowski


Redakcja

Redakcja portalu APYnews.pl

Projekt Session - następca popularnego Skate?

Belgia uznała lootboxy w grach za hazard!

Minecraft już wkrótce z ogromną aktualizacją!

Kultowe Neverwinter Nights powróci w odświeżonej odsłonie!

Nowe ikony rang w Counter-Strike: Global Offensive!

Zobacz co działo się na Golden Joystick Awards 2017!