Apple celowo zmniejsza wydajność w starszych telefonach?

Apple celowo zmniejsza wydajność w starszych telefonach?

Od dłuższego czasu można usłyszeć zarzuty od użytkowników urządzeń firmy Apple, że zbiorcze aktualizacje negatywnie wpływają na wydajność sprzętu. Istnieje teoria, że korporacja nakłada sztuczne ograniczenia, aby nakłonić użytkowników do wymiany starszego smartfona na nowszy model. 


Taką możliwość dostrzegł pewien użytkownik portalu Reddit, który jest posiadaczem iPhone'a 6s w wersji 64 GB. Zauważył on, że po pewnej zbiorczej aktualizacji, jego urządzenie znacząco zwolniło - oczywiście zaczął szukać przyczyny takiego stanu rzeczy. Okazało się, że problem tkwił w baterii. Podczas przeprowadzania testów wydajności (w programie Geekbench) już po jej wymianie, wyniki momentalnie się poprawiły.



Jeśli jesteście lub byliście użytkownikami iPhone 6s, to zapewne wielu z was pamięta problem polegający na samoistnym wyłączaniu się tego modelu. Po aktualizacji został on wyeliminowany, lecz niektórzy sądzą, że wraz z usunięciem tej przypadłości, Apple specjalnie "postarzało" sprzęt.
Możemy mieć tu do czynienia z celowym postarzaniem sprzętu. Uzależnianie wydajność od stanu baterii daje poczucie starzenia się smartfona, co ma nakłonić do zakupu nowszego i lepszego egzemplarza.

Wnioski musicie wysnuć sami. Jeśli jednak Apple celowo sprawia, że w momencie degradacji baterii nie tylko skraca się jej żywotność, ale też urządzenie staje się mniej wydajne, to taka zagrywka ze strony korporacji jest bardzo nieuczciwa.

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.