Ta gra pobije Fortnite? 25 milionów pobrań w tydzień!

Ta gra pobije Fortnite? 25 milionów pobrań w tydzień!

Apex Legends, tak nazywa się nowe darmowe Battle Royale wypuszczone 4 lutego przez Electronic Arts. Gra jest oparta na uniwersum Titanfalla, który obiecywał wiele, jednak po premierze okazał się być klapą. W przypadku Apex Legends było jednak inaczej i zaledwie po tygodniu w grę zagrało już ponad 25 milionów graczy.


Dzieło EA w dużej mierze popularność zawdzięcza streamerom Twitcha, którzy bardzo chętnie przerzucili się ze streamowania Fortnite i innych gier na Apex Legends, jednocześnie stając się najczęściej oglądaną grą na Twitch.tv. W nowość zagrali m.in. Ninja czy Izak. Zaledwie po ośmiu godzinach od premiery, gra posiadała już milion unikalnych graczy. Widząc jaką furorę robi gra, twórcy postanowili opublikować filmik na ten temat na swoich mediach społecznościowych.



EA nie śpi i pragnie wykorzystać moment, kiedy jest na szczycie, by utrwalić swoją pozycję i zamierza zorganizować turniej razem z Twitch Rivals dla streamerów z łączna pulą nagród 200 tysięcy dolarów. Wezmą w nim udział m.in. Shroud, TSM Myth, DisguisedToast, czy DrDisrespect.

Gra przypadnie do gustu każdemu fanowi formuły Battle Royale, który woli strzelać zamiast budować. Gra odbiega jednak od tradycyjnych tytułów typu PUBG czy H1Z1, gdyż w zależności od klasy gracz posiada szereg umiejętności, które może wykorzystać na polu bitwy. Dla przykładu w grze istnieje postać, której umiejętność specjalna pozwala widzieć przeciwników przez ściany przez określony czas.

Jeśli jeszcze nie zagraliście w Apex Legends, a chcielibyście, to gra jest dostępna do pobrania całkowicie za darmo na komputery oraz konsole PS4 i Xbox One na stronie Electronic Arts.

Gra wydana przez EA zaliczyła świetny start. Trudno jeszcze mówić, że Fortnite może czuć się zagrożony, na to bowiem potrzeba jeszcze sporo czasu. Wygląda jednak na to, że hit od Epic Games może czuć lekki oddech rywala na swoich plecach. I dobrze mu to zrobi.

avatar

Dominik Koralewski

Wiecznie nieuczesany miłośnik kawy. Poza YouTubem i gamingiem, pasjonata gry na rynku Forex.