Android P sprawi, że w końcu będziemy mogli poczuć się bezpiecznie

Android P sprawi, że w końcu będziemy mogli poczuć się bezpiecznie

Pobierając i instalując wszelakie aplikacje z różnych sklepów i stron najczęściej otrzymujemy powiadomienia, o tym do czego potrzebują one dostępu. Zwykle ignorujemy to i akceptujemy dane warunki, nie wiedząc o możliwych konsekwencjach takiego wyboru. Na szczęście Android podjął już odpowiednie kroki w tej sprawie. 


Głównym zadaniem nowej wersji Androida będzie zapewnienie większego bezpieczeństwa użytkownikom korzystających z aplikacji wymagających użycie kamerki lub mikrofonu. Nawet nieużywane i pozostawione w tle mogą być idealną okazją do wykorzystania choćby przez hakerów, którzy bez naszej wiedzy mogą nas podsłuchiwać, czy nawet wyświetlać jakieś reklamy. W najnowszym poście na swoim blogu Google zapewniło, że "Aby zapewnić większą prywatność Android P ograniczy dostęp do mikrofonu, kamery i wszystkich czujników SensorManager aplikacjom, które są bezczynne".



Oznacza to, że po wyłączeniu danej aplikacji, mikrofon i kamerki zostaną wyłączone. Według zapewnień Androida, ograniczenia te nie spowodują błędów i problemów w programach, ale zalecane jest usunięcie żądań. Warto również wspomnieć, że nowa ochrona prywatności może nie zawsze zadziałać, a część aplikacji może nawet stracić możliwość przeglądania.

Mimo że kilka dni temu wyszła pierwsza wersja nowej aktualizacji Androida, to twórcy zalecają wstrzymanie się z jej instalacją. Usprawiedliwiają to faktem, że nie jest ona jeszcze do końca gotowa. Powstrzymanie się od nieinstalowania Androida P będzie jednak wyjątkowo łatwe, bo zdecydowana większość smartfonów nie posiada jeszcze poprzedniej wersji Androida, czyli Oreo.

Agniecha Szyda

Od 6 lat moją pasją jest YT. W wolnym czasie lubię pograć w gry z przyjaciółmi. Poza tym interesuję się podróżowaniem oraz sportem, a dokładniej siatkówką i paintballem.