AdBuster odpowiada na reakcje po skrajnie niebezpiecznym filmie

AdBuster odpowiada na reakcje po skrajnie niebezpiecznym filmie

AdBuster odniósł się do zarzutów i pytań dotyczących najnowszego materiału z serii "Labolatorium AdBunia". Twórca twierdzi, że czuje się dobrze i nic mu nie jest.


Kilka dni temu na kanale AdBustera pojawił się kolejny materiał z cyklu "Labolatorium AdBunia". Twórca przeprowadził na jego łamach dosyć niebezpieczny eksperyment. Zdecydował się bowiem stworzenie roztworu z perhydrolu oraz stężonego kwasu siarkowego - czyli dwóch żrących substancji. Co mogło pójść nie tak?

W komentarzach pojawiło się mnóstwo zarzutów. Przede wszystkim influencer nie zastosował się do podstawowych zasad BHP- nie miał m.in. założonej maseczki. Dodatkowo do naczynia najpierw wlał kwas, a dopiero potem perhydrol (zawierający około 60 procent wody). Całość wykonał także zbyt gwałtownie, co wywołało silną reakcję chemiczną.



Marek wdychał więc przez pewien czas trujące oraz żrące opary. Stąd też pojawił się szereg pytań dotyczących stanu jego zdrowia po eksperymencie. Postanowił odpowiedzieć na nie w specjalnym filmie, który opublikował na Facebooku.



Twórca twierdzi, że czuje się bardzo dobrze i nic mu nie jest. Dzięki otworzonym w pokoju oknom opary miały dosyć szybko się ulotnić. Część osób sugeruje jednak mu udanie się do pulmonologa w celu zbadania układu oddechowego.

W komentarzu pod filmem YouTuber dodatkowo poinformował, że skontaktował się z nim Dawid z kanału "Uwaga! Naukowy Bełkot", który przedstawił możliwe scenariusze, o których więcej opowie w osobnym materiale.



 

Co sądzicie o całym eksperymencie i odpowiedzi AdBustera? Dajcie znać w komentarzach!


avatar

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.