"50 zł w 5 minut" - kontrowersyjny sposób na zarobek podbija internet

Każdy wie, że internet jest narzędziem, które na mnóstwo sposobów umożliwia zarabianie pieniędzy. W sieci nie brakuje jednak osób, które potrafią to wykorzystać w niekoniecznie dobrych celach. Jednym z takich sposobów jest popularne w ostatnich dniach "50 zł w 5 minut".


Jeśli śledzicie media społecznościowe, a szczególnie Instagrama, prawdopodobnie słyszeliście już o tym trendzie. Niektóre osoby, zazwyczaj te, które mają sporą popularność, oferują "sposób na łatwy zarobek". Odsyłają tym samym do innych osób lub sami wykorzystają kontrowersyjny sposób na uzyskanie pieniędzy i podzielenie się częścią z osobą, która wykona pewne kroki. Jak to działa i czy na pewno warto się w to mieszać?

Pewni użytkownicy, w tym także znani polscy YouTuberzy, zachęcają osoby pełnoletnie, do założenia konta na platformie Blockchain. Jest to zweryfikowana platforma wymiany i transakcji kryptowalut. Rejestrując się jednak, twórcom serwisu należy udostępnić wiele wrażliwych danych - w tym skan dowodu osobistego. Po założeniu konta, otrzymuje się równowartość ok. 180zł w kryptowalucie stellar. Osoby wykorzystujące ten sposób i namawiające nieświadomych użytkowników, skupują w dalszej kolejności kryptowalutę, oddając tym samym niecałą 1/3 jej wartości osobie, która założyła konto. W ten sposób osoby z większymi zasięgami są w stanie wygenerować spory zarobek. Czy jednak użytkownicy zgadzający się na to, są pewni na co się piszą?



Prawdopodobnie nie. Mimo tego, że sposób wygląda na uczciwy, kluczową kwestią jest fakt, że firmie przekazujemy wiele wrażliwych danych. W dzisiejszych czasach, warto zdawać sobie sprawę z tego, że takie dane mogą zostać w każdej chwili przechwycone i wykorzystane. Jeśli jednak zgadzamy się z powyższym, musimy wiedzieć, że tak naprawdę przekazujemy część pieniędzy (w postaci kryptowaluty) osobie trzeciej - o tym skupujący walutę nie informują, a powinni.

Cały sposób został zweryfikowany przez "Poszukiwaczy Okazji", którzy także przestrzegli przed takim sposobem na uzyskanie pieniędzy. Pod koniec filmu twórca kanału zadał pytanie: "Czy warte jest przekazywanie jakiejś firmie swoich bardzo szczegółowych danych za stosunkowo niewielką kasę? Wydaje mi się, że jest to spore ryzyko."


Dla bezpieczeństwa naszych czytelników, w tym artykule nie wymieniliśmy jakiejkolwiek z osób zajmujących się tego typu procederem. 


Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.