Wywiad z Grupą Filmową Darwin

Wywiad z Grupą Filmową Darwin

Na polskim YouTube tworzą najbardziej profesjonalny content, a od 8 listopada prowadzą autorski program na player.pl. Spośród wszystkich recenzji ciężko znaleźć choćby jedną negatywną opinię. Zapraszamy na wywiad z Markiem Huczem i Janem Jurkowskim. 


Wojtek Andree: Jesteśmy już po dwóch odcinkach Wielkich teorii Darwina. Jakie towarzyszyło Wam uczucie po kilku godzinach od premierowej emisji, można było odetchnąć z ulgą że program się przyjął?

Marek: Stres jest ogromny bo to nasz w pełni autorski program na innej platformie niż YouTube. Ludzie inaczej na niego patrzą, boją się czy zachowaliśmy nasz styl, czy nie było zbyt wielu ingerencji. Player jest dla nich nowym środowiskiem, które różni się nieco od naszego rodzimego miejsca. Gdybyśmy taki program wypuścili na kanale sprawa miała by się zupełnie inaczej i byłaby w innych kryteriach oceniana.

Janek: Tak, widzowie szukają w Teoriach najmniejszych potknięć i zazwyczaj przypisują je playerowi, myślą że coś zostało nam narzucone. Bardzo wygodnie byłoby teraz przyjąć taką wersję wydarzeń, ale nie po to walczyliśmy o pełną niezależność i ostateczne zdanie przy reżyserii, tekstach, montażu czy obsadzie żeby teraz chować się za producentami. Wszystko co pojawia się w programie jest tym czego chcieliśmy z Markiem i bierzemy za to pełną odpowiedzialność.

Które skecze i postacie, które gracie są Waszymi ulubionymi? Która historia była najtrudniejsza do realizacji?

Marek: Ja lubię wszystkich chociaż największy sentyment mam do giermka. Czuję też, że potrzeba trochę więcej odsłon żeby niektóre postaci się rozkręciły, żebyśmy mogli je bliżej poznać. Tak to już bywa z pierwszymi sezonami!

Janek: Najpierw trzeba ustalić jakieś zasady, trochę ich poprzestrzegać żeby potem je złamać, pobawić się konwencją, ale do tego widzowie muszą już dobrze znać wszystkich bohaterów. Ja bardzo lubię Jagiełłę za to że ma bardzo wysokie mniemanie o sobie, a chyba nie do końca ma do tego podstawy. Ale lubię też jaskiniowców i ich wywody.
Charakteryzacja jak zawsze stoi na wysokim poziomie

Jak układała się współpraca z zawodowymi aktorami?

Marek: Tak jak do tej pory, nie pracujemy z niezawodowymi aktorami. Wszyscy którzy u nas występują to aktorzy po szkole którzy aktywnie pracują w zawodzie. Z kolei spotkanie z takimi gwiazdami jak Marcin Dorociński czy Magdalena Różczka to fantastyczna przygoda i spełnienie jakiegoś małego marzenia!

Janek: Ja się najbardziej cieszę z tak udanych występów gościnnych naszych kolegów w tej serii. W każdym odcinku pojawia się jakiś występ gościnny i za każdym razem jest to zjawisko, które przykrywa nas na całej linii.

Całe wakacje spędziliście na nagrywaniu programu. Ile osób jednocześnie nad tym pracowało oraz jak wyglądał Wasz standardowy plan dnia?

Marek: Ekipa była spora bo i projekt był największy do tej pory. Ciężko mówić o planie dnia ponieważ to było rozłożone w czasie, szukanie lokacji, dobieranie kostiumów. Normalny proces przy takim złożonym projekcie. Myślę że to były intensywne, pracowite wakacje, ciężko to złożyć do jednego dnia.

Janek: No tak, ciężko zliczyć wszystkich ludzi, ale na pewno było ich więcej niż do tej pory u nas. A taki przykładowy dzień zdjęciowy wyglądał mniej więcej tak, że przyjeżdżaliśmy na plan raniutko, siadaliśmy do charakteryzacji, dwie godziny później stawaliśmy przed kamerami i dziesięć godzin później dzień zdjęciowy się kończył. Wracaliśmy do domu, szliśmy spać i następnego dnia znów to samo.

Coś co zdecydowanie rzuca się w oczy, to zachowany styl, który wszyscy doskonale znamy z produkcji na YouTube. Od strony produkcyjnej zajmowali się tym Wasi współpracownicy. Bez wsparcia własnej ekipy nie zgodzilibyście się na ten program?

Marek: Zarówno nam jak i Player.pl zależało na tym by program był w naszym stylu. Chcieliśmy zrobić coś co z czystym sercem wrzucilibyśmy na kanał, bo to była jedyna gwarancja że nie oszukamy naszych widzów. To był ciekawy moment kiedy decydowaliśmy się na tę współpracę. Z jednej strony mieliśmy możliwość odpalenia Crowdfundingu na kolejne realizację, z drugiej współpracę z Player.pl i zrobienie własnego formatu, który od dawna chodził nam po głowię. Wybraliśmy jak wybraliśmy z kilku powodów, po pierwsze nie chcieliśmy obciążać finansowo naszych widzów, wiemy że są chętni pomóc, nie raz o tym mówili ale czujemy że to jeszcze nie ten czas. Druga sprawa była taka, że wraz z dyrekcją Playera w pełni zgadzaliśmy się co do kierunków tego przedsięwzięcia więc to miało prawo się udać.

Karol Pupiec, który stanął za kamerą wykonał w WTD ogromną pracę. Oprócz funkcji operatora zajmował się także ogarnianiem całej strony techniczno - postprodukcyjnej. Podobnie Marek "Marobot" Wodziński zapomniał jak wygląda świat zewnętrzny pracując nad WSZYSTKIMI efektami i grafikami. Chłopaki przeszli samych siebie, trzeba im to przyznać.


Seria ma 5 odcinków. Co będzie dalej?

Marek: Czas pokaże. Dopiero po opublikowaniu będziemy wiedzieć jak program się przyjął, czy widzowie chcą kolejnego sezonu. A co poza tym? Na pewno dalej działamy na Youtube, mamy do skończenia Wielkie Konflikty, kilka Shortów w planach no i kilka pomysłów na rzeczy większe. Na pewno z YouTube czeka nas jeszcze kawałek przygody.

Janek: W sumie to nie mam co powiedzieć, więc zamilknę.



Waszym celem jest dążenie do nagrywania filmów pełnometrażowych?

Marek: Naszym celem jest tworzenie materiałów, które pozwolą się widzowi oderwać na chwilę od rzeczywistości. Opowiadanie historii, które naszym zdaniem powinny zostać opowiedziane. Będziemy ryzykować i szukać - ta strategia doprowadziła nas do momentu w jakim jesteśmy teraz i chyba tylko tak możemy się dalej rozwijać:)

Janek: Na pewno. Mamy kilka pomysłów na filmy, seriale, chociaż z drugiej strony za każdym razem kiedy staramy się robić coś bardziej filmowego tzn opowiadanego nie jak skecz, tylko jak wycinek dłuższej historii, z innym tempem, inną dramaturgią; zawsze słyszymy, że czas wrócić do Konfliktów - czyli scenek gdzie głównie na siebie krzyczymy. Jeśli tego widzowie chcą najbardziej to to nie jest dla nas dobry znak.

To może na koniec, z jaką gwiazdą światowej sławy chcielibyście zagrać w scenie romantycznej, a z kim w scenie walki?

Marek - Jeśli idzie o scenę walki to zdecydowanie Tom Hardy - dobrze by było dostać od niego łomot. A jeśli chodzi o romantyczną... Evangeline Lilly!

Janek: Ja to był chciał powalczyć z Jackie Chanem, byłoby przy okazji trochę śmiesznie. A scenę romantyczną to z Cate Blanchett, zawsze i wszędzie.

Program Grupy Filmowej Darwin obejrzycie klikając w ten LINK.

Wojtek Andree

Współzałożyciel portalu APYnews.pl. Zainteresowany tematyką produkcji video jak i podróżowania. Z YouTube żyje razem już prawie ósmy rok.