Krzysztof Gonciarz odświeża swój sklep

Krzysztof Gonciarz odświeża swój sklep

O tym, że coraz więcej twórców postanawia stworzyć własne marki odzieżowe wiecie już pewnie od dawna. Kilka dni temu informowaliśmy Was o tym, że Gimper wraz z kilkoma innymi YouTuberami otworzył własny sklep pod jedną nazwą - "Preemium". Przedwczoraj natomiast o nowej marce odzieżowej, a zarazem działalności, poinformował swoich widzów Krzysztof Gonciarz.


Szczegóły dotyczące marki.

"NAEBA" - tak brzmi sklep, w którym znajdziemy koszulki, zeszyty i handmade'y (jak na przykład słynny pierożek) nawiązujące do twórczości Gonciarza. Nazwa bierze się od jednej z japońskich gór, w których przez pewien czas przebywał Krzysiu podczas festiwalu muzycznego. Jednak nie to jest najważniejsze. Gonciarz informując o starcie "NAEBY" powiedział, że wiele osób chciało powrotu koszulek. Nie chciał jednak robić masowego produktu, ale coś bardziej ekskluzywnego. Wszystko stworzone przez doświadczonego projektanta - Patryka Wojciechowskiego, znanego z reality show pt. "Project Runway". Koniecznie należy dodać, że koszulki zostały wyprodukowane w Polsce, w ilości nie przekraczającej tysiąca sztuk, przez ludzi którzy dostali za to ludzką pensje, a nie jak to się ma w porównaniu do marek premium, które swoją odzież produkują w Bangladeszu za miskę ryżu.

Jak prezentują się koszulki?


Na ten moment dostępne są trzy różne wzory. Wszystkie z nich można wybrać w wersji dla mężczyzn jak i kobiet. Do tego można kupić je także z długim rękawem. Koszulki zostały osobno zaprojektowane pod względem kroju i materiału przez Patryka. Wzory zostały stworzone natomiast przez osoby z - "Beczkowników" - oficjalnej facebookowej grupy widzów Gonciarza.

gonciarz_wzor3gonciarz_wzor1gonciarz_wzor2

Ceny koszulek i niezadowolenie widzów Krzysia.

Ceny wyglądają następująco. Za zwykły t-shirt zapłacimy 99.00 złotych, natomiast za koszulkę z wydłużonymi rękawami już 110.00 złotych.

O wszystkim tym Gonciarz poinformował swoich widzów w specjalnym filmie, który obejrzycie poniżej. Projekt jednak nie przypadł do gustu wielu osobom. Na ten moment pod wspomnianym przez nas materiałem znajduje się ponad 7,5 tysiąca łapek w dół. Łapkę w górę pozostawiły po sobie natomiast już tyko 4 600 osób.

gonciarz_statystyki


Co nie podoba się w NAEBIE widzom Krzysztofa Gonciarza? Głównie ceny. Subskrybenci uważają, że koszulki wyglądają tak jak wszystkie inne i nie ma w nich nic ekskluzywnego - stąd też nie powinny tyle kosztować.
Trochę się ten pomysł chyba nie spodobał :)

Że tak zapytam... Co w tych koszulkach jest takiego ekskluzywnego?

Koszulka jak koszulka jaka ekskluzywnosc co ty nam wciskasz, ten film to zart?

Gonciu, zaczynasz mnie zawodzić, rozumiem że chcesz zarobić, ale to zaczyna zamieniać się w coś czego nie chcemy, gdzieś na YouTube zgubił się nasz przyjaciel, ta pierdółka, ten śmieszek, teraz patrzę na celebrytę, teraz patrzę na gwiazdę robiącą biznes, sto tysięcy od fanów, mnóstwo za sprzedaż przedmiotów i akcje promocyjne, nie zdziwię się gdybyś miał pół miliona na koncie, zazdroszczę sukcesu, brawo, to teraz rób coś dla nas, bo my daliśmy hajs Krzysiowi a nie kur** Kanciarzowi

Każdy z wyżej wymienionych komentarzy został polubiony przez setki, a nawet tysiące fanów Krzysia. Jak się jednak okazało, dzień później większość z nich została usunięta. Sami nie widzimy ich pod materiałem Gonciarza, a widzowie piszą tak:
Były pod tym filmem dwa negatywne komentarze z grubo ponad 1k łapek w górę. Teraz nie mogę komentarzy odszukać. Usunięto je?

Usunięto. Była cała masa bardzo krytycznych, merytorycznych komentarzy, musieli je usunąć wszystkie.

*Aktualizacja: Oficjalnie Krzysztof Gonciarz zabronił swoim współpracownikom usuwać niewygodne komentarze.

Po takiej reakcji fanów stało się jasne, że Krzysztof Gonciarz znacznie zwolni na subskrypcjach. Przez ostatnie miesiące, dziennie potrafił zdobywać setki nowych widzów. Teraz już nawet ich nie zyskuje, lecz traci - przynajmniej kilka na minutę. Subskrypcje Gonciarza na żywo możecie śledzić tutaj.

Mimo tego wszystkiego, pojawiają się także opinie, że tego typu ceny nie stanowią niczego złego. Fakt, inne koszulki YouTuberów są dużo tańsze, ale to nie znaczy, że nie może powstać "ekskluzywna" marka jakiegokolwiek twórcy. Nie chodzi tu jedynie o jakość wykonania t-shirtów, ale o sam "brand", który świadczy o wyższości tego produktu nad innymi. Jeśli spojrzymy na to przez pryzmat tego, że są ludzie którzy kupują bluzy czy koszulki za kilkaset złotych, ponieważ znajduje się na nim logo np. "Nike", tego typu projekt może mieć już większy sens.

A wy, co myślicie o nowej marce Krzysztofa Gonciarza?


Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.